Czasem budzisz się z poczuciem, że coś trzeba rozstrzygnąć. Że dzień bez podjęcia jakiejś ważnej decyzji jest dniem straconym, a brak odpowiedzi staje się porażką. W głowie pojawia się wówczas nie rzadko presja: teraz albo nigdy, dziś albo będzie za późno…
Nie wszystko wymaga decyzji dzisiaj.
Są sprawy, które potrzebują nie działania, lecz prawdziwego dojrzewania. Jak owoc, który zerwany zbyt wcześnie nie smakuje, choć wygląda na gotowy. Jak rozmowa, która wypowiedziana za szybko w rzeczywistości często rani bardziej, niż samo milczenie. Jak wybór, który podjęty pod naciskiem przynosi ulgę tylko na chwilę, a potem wraca w postaci różnych wątpliwości.
W świecie, który od dawna, nieustannie domaga się reakcji, odpowiedzi i/lub deklaracji, brak decyzji bywa postrzegany jako słabość. A jednak często tak naprawę jest oznaką uważności. To moment, w którym mówisz w głębi siebie: „Jeszcze nie wiem” i dajesz sobie do tego prawo. To zatrzymanie nie jest ucieczką, lecz potrzebną formą troski o siebie.
Nie wszystko musi być nazwane, zamknięte czy też uporządkowane natychmiast. Niektóre sprawy potrzebują ciszy, snu a nawet kilku lub więcej dni zwykłego życia. Potrzebują, byś zobaczył – zobaczyła je z innej perspektywy. Nie tej, w której jesteś zmęczony/a, przeciążony/a albo emocjonalnie wciągnięty/a w destrukcyjny wir .

Dojrzałość nie polega na tym, że zawsze wiesz, co zrobić. Polega na tym, że potrafisz poczekać, aż odpowiedź przestanie być krzykiem lęku, a stanie się spokojnym wewnętrznym „tak” albo „nie”. Czasami najlepszą decyzją jest właśnie pozwolić, by dzień minął bez tych rozstrzygnięć. By zobaczyć, co zostanie z tego, gdy opadnie napięcie.
Jeśli dzisiaj, szczególnie w tej chwili czujesz jakąkolwiek presję, spróbuj ją na chwilę odłożyć. Niech to, co naprawdę ważne, pokaże się wtedy, gdy będziesz gotowy – gotowa to usłyszeć. Świat naprawdę nie zawali się od jednego dnia bez decyzji. A Ty możesz dzięki temu zrobić miejsce na mądrzejszy wybór jutro, albo wtedy, kiedy przyjdzie na to właściwy moment. Kiedy to poczujesz…


Dokładnie tak jest 🙂 Owoc w Nas musi dojrzeć , aby poznał swoje przeznaczenie 🙂 Po pewnym czasie jak będziemy gotowi pewne rzeczy , kiedyś wielkie niewiadome , stają się proste 🙂 Wystarczy zaczekać 🙂 Pozdrowionka Marku 🙂