Wyobraź sobie dom, który mijasz od wielu lat. Nie ten, który przyciąga wzrok nową elewacją ani taki, o którym mówi się na osiedlu. Zwyczajny. Mógłby stać właściwie na każdej ulicy. Rankiem ktoś wyjeżdża z niego do pracy, wieczorem zapala się światło w jednym z pokoi. Zimą przed bramą odgarnięty jest śnieg, latem ktoś podlewa ogród. …





