Impuls dnia

Uznaję swój strach

Najbardziej męczące nie są wcale wydarzenia, które już się wydarzyły. Najwięcej sił odbierają często te, które istnieją wyłącznie w naszej wyobraźni. Człowiek posiada niezwykły dar przewidywania. Dzięki niemu mniej lub bardziej udanie potrafi planować, chronić siebie i bliskich, przygotowywać się na różne okoliczności. Ten sam dar potrafi jednak zamienić się w ciężar. Wystarczy jedna niepokojąca myśl, aby umysł rozpoczął budowanie całej historii. Z kilku niepewnych faktów powstaje scenariusz pełen zagrożeń. Z pojedynczej wątpliwości rodzi się przekonanie, że coś musi pójść źle.

Wiele osób zna ten stan. Budzisz się rano i wszystko wydaje się normalne, a mimo to gdzieś w tle pojawia się trudne do określenia napięcie. Nie wydarzyło się jeszcze nic złego, ale część umysłu już próbuje przygotować się na problem. Tak właśnie działa mechanizm, który przez tysiące lat pomagał ludziom przetrwać. Problem zaczyna się wtedy, gdy zaczyna kierować całym życiem.

Lęk opowiada o tym, co może się wydarzyć. Świadomość przypomina o tym, co dzieje się naprawdę.

Świadomość nie polega na tym, aby wyłączyć wszystkie obawy. To byłoby niemożliwe. Polega raczej na umiejętności zatrzymania się i zadania sobie prostego pytania: „Co jest faktem, a co tylko moim przypuszczeniem?”. To jedno pytanie potrafi czasem zmienić bardzo wiele. Szczególnie wtedy, gdy życie stawia przed nami sytuacje, których nie da się kontrolować. Każdy człowiek wcześniej czy później spotyka się z doświadczeniami, które wywracają codzienność do góry nogami. Poważna choroba kogoś bliskiego, nagły wypadek, utrata poczucia bezpieczeństwa, wiadomość, której nikt nie chciał usłyszeć czasami zwyczajnie utrata pracy lub romantyczny zawód. W takich chwilach rodzi się mnóstwo pytań, na które nie ma odpowiedzi. Łatwo wtedy utknąć między wspomnieniami a wyobrażeniami dotyczącymi przyszłości.

A jednak nawet w najtrudniejszych okresach pozostaje coś, na co nadal mamy wpływ. Możemy zdecydować, czy całą uwagę skierujemy na to, czego się obawiamy, czy też na to, co jest możliwe do zrobienia właśnie dziś. Czasem będzie to rozmowa. Czasem obecność przy drugim człowieku. Czasem zwykły telefon, przygotowanie posiłku, załatwienie kolejnej sprawy. Małe działania nie rozwiązują od razu wielkich problemów, ale pozwalają zachować kontakt z rzeczywistością.

Dla większości ludzi przesłanie tego „”Impulsu dnia” będzie jednak dotyczyło znacznie bardziej codziennych spraw. Odkładanych decyzji. Rozmów, których nie chcą przeprowadzić. Marzeń schowanych do szuflady. Zmian, które od miesięcy lub nawet lat czekają na swoją kolej. Bardzo często to nie rzeczywiste przeszkody zatrzymują człowieka, lecz obrazy przeszkód tworzone przez własny umysł. Może więc warto dzisiaj przyjrzeć się nie temu, czego się boisz, ale temu, co wiesz na pewno. Nie temu, co może się wydarzyć za tydzień, miesiąc czy rok, lecz temu, co istnieje teraz. W tej chwili. W tym dniu. W tej konkretnej sytuacji.

Niejednokrotnie okazuje się bowiem, że gdy opadnie kurz wyobrażeń, rzeczywistość jest trudna, ale znacznie mniej przerażająca, niż przedstawiały ją nasze własne myśli. A właśnie wtedy pojawia się przestrzeń na rozsądek, decyzję i działanie. Nie dlatego, że strach zniknął, lecz dlatego, że przestał zajmować całe miejsce przy naszym życiowym stole…

Może Tobie się też spodobać...

Popularne wpisy...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *